| < Kwiecień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        
Zakładki:
Napisz do mnie
Ja na Ravelry
Moje inne blogi
Chcę wydziergać
Cudeńka nie na drutach
Drutują i szydełkują
Nauka dziergania
Szukam wzorów
Ulubione sklepy włóczkowe
Zrobione:
statystyka
czyli rzecz o dzierganiu

Wpisy z tagiem: szal ażurowy

wtorek, 05 lipca 2011

Ostatnio miałam sporo radości. Uwierzyłam znów w ludzi, w ich życzliwość i bezinteresowność.

Bo żeby leczyć się w naszym kraju, trzeba mieć żelazne zdrowie. Albo życzliwych ludzi wokół siebie.

Dzięki rodzinie udało mi się szybko zrobić rezonans - nie musiałam czekać miesiąca na termin. Dostałam też kontakt do lekarza, który zajął się moim przypadkiem.

A oprócz tego dostałam sporo innych namiarów, rad, kontaktów... niesamowicie mnie to podniosło na duchu, bo byłam załamana, słysząc w słuchawce telefonu po raz trzydziestyktóryś: "w naszej poradni zapisów do neurochirurga nie ma, wyczerpał się limit na ten rok".

Teraz jednak wiem, co robić. W czwartek kolejna wizyta lekarska, potem poradnia rehabilitacji (dziękuję, Mari:***) i jeśli nie będzie poprawy, to operacja w Otwocku (dziękuję Klaro:***).

No i pewnie wiecie, że spędziłam cudowny czas u Tuptupa, zajadając się obłędnym tortem i miziając włóczki:) Uwielbiam tam być i sama nie wiem, czy to przez niesamowite ciepło i magiczną nić porozumienia z Agą, czy przez Zenia wskakującego na kolana, czy przez atmosferę zrozumienia dla włóczkowego szaleństwa. Kocham tę kobitę i już:)

A ponieważ nadal nie udaje mi się nadrobić zaległości w publikowaniu dziergadeł, i ostatnio wpisów jakby mniej, to dziś na osłodę staroć - prezent dla Dorotki, mojej naj, naj... :*

Skończony w marcu. I czekający na sesję zdjęciową, może teraz, gdy Doro już ma wolne od szkoły, to się zmobilizuje;) Żartuję, tak naprawde to chciałam zachować jakąś chronologię tych moich tworów, ale i tak ciężko z tym. Pan Miś mojego dziecka już przybrudzony od codziennego miętolenia, teraz wyjechał do dziadków razem z właścicielem i nadal się nie doczekał sesji zdjęciowej.

No więc oto niechronologiczna Droga Mleczna aka Milky Way:

Kolor jest naprawdę mleczny, niteczka to mgiełka Kiddys Mohair Ispe, zużyłam chyba 3 motki. Druty 4mm a wzór, to popularny u mnie Ocean Waves. Nic nie poradzę, że kocham go obłędnie i będzie się zapewne co jakiś czas przewijał. Bo jeszcze nie zrobiłam wersji dla siebie:)


środa, 15 czerwca 2011

Wszystkie włóczki znalazły nowy dom, za co serdecznie dziękuję:) Ciesze się, że będzie im u Was dobrze:)

Nie mam siły siedzieć przy komputerze, to sobie chociaż popatrzcie.

Zrobiony dawno temu, tylko jakoś pochylanie się nad komputerem dziwnie boli.

Ale że dzisiaj mam dzień masochizmu (byłam w pracy) i gorzej raczej boleć nie będzie, (nie wyobrażam sobie) to pokazuję:)

Wzór znany, druty również  4mm, poszerzyłam tylko wzór o jeden panel ażuru.

Wymiary - jakieś 53 na 200 cm, mniej więcej.

Włóczka - Kid Mohair Adriafilu.

Dostaję sporo maili z pochwałami bloga  zapytaniem, kiedy znajduję na to wszystko czas.

Nie znajduję. Zrobienie tego wpisu razem z obrobieniem zdjęć zajęło mi 8 minut.

A teraz idę grzać stare kości na wełnianej poduszce:)


poniedziałek, 29 listopada 2010

Dziś mało pisania a sporo zdjęć.

Szla już był identyczny, to Misty Fog. Dokładnie ta sama włóczka, druty i wielkość. Wzór można dostać od Jagienki - wystarczy napisać maila:) (poprawiłam link - już działa).

Jeśli jednak jest problem  w skontaktowaniu się z autorką wzoru, to schemat został też zastosowany w innych szalach dostępnych za darmo:

Pooling Streams stole

Dancing Cranes Stole

Japanese Feather and Fan Shawl

Seas Shawl


A szal jest miękki, ciepły, delikatny, jak poranna mgła. :)












czwartek, 04 listopada 2010

Skończyłam wstrętny szal, ze wstrętnej fioletowej Luny na wstrętnych drutach 10mm.

A czemu wstrętny? Bo nitka się nie chciała za nic skończyć. Założyłam, że zużyję cały motek, ale nie dałam rady. Poddałam się, gdy zmierzyłam szal i stwierdziłam, że jest wystarczająco długi.

Miałam rację, bo szal po rozciągnięciu uzyskał długość 235 cm + frędzle. Na szerokość ma 40cm.

Na drutach 10mm robi się koszmarnie. Trzeba pilnować nitki, zwłaszcza jak się wyrabia 5 oczek z 5 oczek, to w ostatnim lubi coś spaść.

No dobrze. Tak naprawdę to wzór mi się bardzo podoba i jak już zapomnę, jak trudno mi było robić na tych dziesiątkach, to też sobie taki zrobię.:)

A ten poleciał na aukcję charytatywną na rzecz dzieci dotkniętych autyzmem, którą organizuje Makneta:)






Fotki płaskie i z lampą, ale nie było czasu ani pogody. Popełniłam tylko błąd (chyba), bo go zblokowałam a te gniazdka ładniej wyglądały bez naciągania. Do rozważenia na przyszłość:)


Seremity i inne chętne, wzorek do pobrania STĄD.


wtorek, 05 października 2010

Nic nowego, niestety, ale to dlatego, że nie tylko ja kocham ten wzór:)

Ocean Waves tym razem w wersji czarnej "Noc Kairu":)

I dane techniczne:

2,5 motka czarnego Kid Mohairu

druty: 4mm

wymiary: 50x200 cm

Zdjęcia niestety kiepskie, każdy, kto fotografował czerń w sztucznym świetle, wie dlaczego.










niedziela, 03 października 2010

Kochani, informuję, że osoby, które chcą otrzymać wzór Ocean Waves powinny się zgłosić do Jagienki, która jest jego autorką.


niedziela, 26 września 2010

Moja kolejna praca to powtórka, ale jakże inna od pierwszej.

Szal z wzorem Ocean Waves zrobiłam tym razem z Kid Mohairu Adriafilu, kolor jasny popiel. Piszę o kolorze, bo jest ledwie widoczny, dopiero po przyłożeniu szala do czegos białego widać, że nie jest biały.

Lekki jak mgła, puszysty, zwiewny i delikatny... Od mgły jesiennej różni go tylko to, że jest bardzo ciepły i przyjemny w dotyku.

Szal jest spory, ma 50/200 cm, robiłam go na drutach 4 mm, zużyłam 2 i pół motka, czyli cały szal waży zaledwie 62 g.

I w najbliższym czasie powstaną jeszcze dwa podobne:)


EDIT:  Wzór pochodzi STĄD.


środa, 12 maja 2010

Udało się w końcu wybrać na sesję zdjęciową i mogę się pochwalić szalem, który zrobiłam dla Karoliny:)

Tadam, oto Ocean Waves:



I na właścicielce:

Szal robiłam z Luny (40% akryl, 30% moher, 30% poliamid, długość 50g/550m). Zużyłam dokładnie jeden motek na drutach 4 mm.

Wzór jest prosty i  po kilku motywach go zapamiętałam. Bardzo mi się podoba i na pewno go gdzieś wykorzystam. Szal jest miękki, leciutki i zwiewny.

A właścicielka chyba zadowolona:)

Sama zresztą robi cuda, taktownie jednak wzięła się za szydełko, żeby mi nie robić na osiedlu konkurencji.

Oto jeden z jej pierwszych wyrobów:

Zdolniacha, no nie? :)