| < Sierpień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
Napisz do mnie
Ja na Ravelry
Moje inne blogi
Chcę wydziergać
Cudeńka nie na drutach
Drutują i szydełkują
Nauka dziergania
Szukam wzorów
Ulubione sklepy włóczkowe
Zrobione:
statystyka
czyli rzecz o dzierganiu

Wpisy z tagiem: chusta na drutach

niedziela, 14 sierpnia 2011

Już tylko z kronikarskiego obowiązku wklejam kolejną identyczną chustę. Wzór Gail cieszy się niesłabnącym powodzeniem, melanż zielono-różowy również.

Tym razem wersja bardzo duża, zrobiona jeszcze przed wakacjami. Pozuje mój Smyk, po sesji wcale nie chciał oddać chusty:)

Wzór: Gail.
Włóczka: Angora Gold BD
Druty - już nie pamiętam, chyba 5 mm
Zużycie włóczki: 3 motki, bo cięłam, by paski kolorów nie były bardzo cieniutkie na końcu.


czwartek, 26 maja 2011

Szmaragdowy to jedyny odcień zieleni, który lubię. Dlatego zakochałam się w wełnie, którą kiedyś uprzędła Myszoptica i po długich namowach udało mi się ją od niej wycyganić:)

Ta wełna to moje ulubione corriedale, skręcone w  2 ply, cieniutkie i równiutkie:)

Długo czekałam na wenę, bo chciałam w pełni oddać piękno wełny. Myślę, że znalazłam odpowiedni wzór. Jestem z chusty bardzo zadowolona.

Wzór to Celaeno. Wykorzystuje on motyw estońskich listków, ale warto kupić wzór, dla prostego sposobu dodawania oczek, który kształtuje ramiona chusty.
Zrobiłam bez koralików.
Jakoś ich nie lubię, mam wrażenie, że dzianina jest przez nie mniej szlachetna a bardziej "odpustowa".
Druty to chyba 4mm. Albo 3,5, już nie pamiętam.
Chusta pięknie się zblokowała, przez wzór francuski nabrała surowego charakteru, który bardzo mi się podoba.

A teraz uciekam, bo ta chwila przd komputerem będzie mnie kosztować bardzo dużo. Staram się dzielnie walczyć z bólem, ale nie jest to łatwe.
Dbajcie o swoje kręgosłupy. Naprawdę warto, by kiedyś uniknąć cierpienia i niepełnosprawności.

sobota, 21 maja 2011


Życie ciągle mnie zaskakuje.

Nie da się go zaplanować, i ciągle uczę się być elastyczna i akceptować rzeczywistość.

Teraz miałam być jakieś 300 km od domu a w nocy okazało się, że nic z tego. To już kolejna taka niespodzianka.

No cóż - biorę, co jest i cieszę się tym.

Zaczynam też przywykać do tego, że jak obiecuję, że coś pokażę na blogu, to najpewniej nic z tego nie będzie.

Dziś też nie o skrętkach. Skrętki leżą na drutach a ja zaczęłam robić coś innego i dziś pewnie wrzucę na kolejne cieniutki moher - będę mieć więc zaczęte cztery robótki.

A w tle kroi się piąta - kolorowa, energetyczna z wyśmienitej włóczki Dropsa.:)

Ale do rzeczy.

Doczekać się nie mogę na fotki naludziowe - sama ich robić sobie nie umiem, a sporo zakończonych robótek czeka na pokazanie, więc zaczynam cykl - na plaskacza.

Pierwszy plaskacz to motylkowa chuścinka. Nieduża, ale strasznie fajna i dlatego była często w użyciu:) I będzie nadal, jak spadnie temperatura:) Zobaczcie sami:

Chuścinka jest z tej samej włóczki, co czapka Ilukudujka - ręcznie przędzione merino z jedwabiem od Laury. Robiona na drutach 3,5 mm, dlatego wyszła bardzo nieduża - w sam raz jako apaszka na szyję.

Wzór to Summer flies.

Bardzo mi się spodobał i może kiedyś zrobię sobie większą wersję:)


niedziela, 08 maja 2011

Właśnie rozpięłam na pokojowej wykładzinie kolejne dziergadło i na gorąco postanowiłam się nim pochwalić - bo potem będzie jak ze wszystkim - odwlecze się do świętego Dygdy.

Nudy, bo powtórka z rozrywki w kolorach różowo-zielonych, wiosennych, optymistycznych.





A optymizmu mi bardzo potrzeba, bo walczę w dalszym ciągu z silnym bólem kręgosłupa - po rozpinaniu chusty teraz juz zlegnę w wyrku, coby jutro do pracy jakoś w miarę wyprostowana dojechać.

Chusta to dla mnie niespodzianka. Bo niby już była, wzór miły dla oka i dla rąk w robocie, ale jakoś mi się to dłużyło i dłużyło...

Pod koniec się zorientowałam, ze wzięłam po prostu druty mniejsze - robiłam na 4,5mm a nie na 5, jak poprzednio.

Więc zrobiłam jeden motyw więcej i nie wiem, czy nie przesadziłam.

Chusta tak rozpięta ma 2 m szerokości i ciut ponad 1 m długości a nie napięłam jej tak ekstremalnie, jak to mam w zwyczaju. Będzie się czym otulić po prostu:) Ja osobiście lubię takie duże chusty:)

Włóczka ta sama - Alize Angora Gold BD. Muszę ją odrobinę zrehabilitować. W kolejnych motkach nie znalazłam żadnego supła a i kolory lepiej ułożone, nic nie musiałam ciąć tym razem.

Wzór - Gail.  Dodałam tylko oczko środkowe, bo dziury po podwójnym narzucie mnie drażniły.

Już nam go prawie na pamięć a na drutach mam właśnie jeszcze jedną taką chustę - tym razem już na drutach 5mm.

Uprałam przy okazji wykończony otulacz, nowy szalik (szalik w maju to chyba tylko taki zmarzluchy jak ja mogą robić:)) i moje skrętki kochane.

Ale o skrętkach będzie następnym razem:)


niedziela, 02 stycznia 2011

Czas się przeciągnąć, dobudzić i po dniach słodkiej laby wrócić do normalności. Czyli praca, dom, gotowanie, śpiewanie, drutowanie...

Nie chce mi się myśleć o tym jeszcze, choć w sumie wszystkie te rzeczy lubię, nawet pracę:) No może oprócz porannego wstawania.

Z nowym rokiem rozszalałam się czapkowo, ale jeszcze jedna robótka z ubiegłego roku czeka na pokazanie.

Jakoś we wrześniu wrzuciłam na druty czerwoną wełenkę, która dzięki podpowiedziom Dagi zamieniła się w listki. Ponieważ jednak goniły inne terminowe prace, to tę robótkę musiałam odłożyć.

Wróciłam do niej chętnie, bo wzór bardzo wdzięczny. Ale końcówka dłużyła się bardzo - jak to w chustach a ta jest naprawdę dużych rozmiarów.






Chusta ma 13 powtórzeń listków, szeroka jest na jakieś 2,5 metra.

Robiłam ją z włóczki Fina DK (100% wełna) na drutach 4mm.

Wzór to jeden z tradycyjnych motywów estońskich zaadaptowany na chustę. Miała być duża i ciepła i w robocie taka się wydawała, nie spodziewałam się, że po rozciągnięciu będzie aż tak ażurowa.

Na szczęście nadal pozostała ciepła.

Zdjęcia tylko płaskie, bo wieczorem zdejmowałam ze szpilek i pakowałam, by z samego rana wysłać do właścicielki:)

A teraz wracam znów do czapki:)

EDIT: Gapa ze mnie, dziękuję za przypomnienie. Na chustę zabrakło mi 6 motków włóczki, ale Doro mnie poratowała i dosłała (dziękuję). Z siódmego motka zużyłam max 10 metrów. 


piątek, 15 października 2010

No to po kolei odhaczamy z listy.

Chusta z mojego ulubionego merino z Urugwaju, po prostu kocham tę miękkość, gdy sunie po palcach podczas robienia.

Chusta zrobiona jest na drutach 3,5mm, z motka 100g został niewielki kłębuszek, jakieś 8g może. Kolor taki dżinsowy jest, nazywa się  Navy Blue. Mam jeszcze jeden motek, więc kiedyś pewnie powstanie kolejna taka chusta, ale innym wzorem.

Wzór wybrany był przez tę Panią na zdjęciu, bo to chusta dla niej:)

Mam go już szczerze dość, bo bazuje na Ocean Waves, którego mam po dziurki w nosie, ileż można robić jednym wzorem!

Ta wariacja wzoru nazywa się Seas Shawl i można ją za darmo ściągnąć z Ravelry.

Chusta wyszła mięciutka, lekka i ciepła, i właścicielka chyba ją lubi;)







sobota, 18 września 2010

Tak mi się skojarzyło, gdy zobaczyłam ten piękny kolor głębokiej ciemnej czerwieni.

To znów LMS, już po raz trzeci i pewnie nie ostatni, bo bardzo lubię ten wzór. Jest bardzo efektowny i ładnie wygląda na cieniznach.

Zresztą sami zobaczcie:






Robiłam podwójną nitką z cienizny Zephir Adriafilu (merino/akryl), na drutach 4mm. Chusta jest lekka i zwiewna, waży niewiele ponad 100g.

Na chustę potrzebne jest ok. 690 m włóczki (podwójną nitką dwa razy tyle, więc jednego motka odrobinę mi zabrakło), to jest moja trzecia taka chusta i za każdym razem zużywam właśnie tyle włóczki.

Wzór za darmo można pobrać STĄD (trzeba się zalogować).


sobota, 19 czerwca 2010

Zakupiłam tej włóczki w kolorze "nie-do-dostania" cały kilogram i czaiłam się, co z niej zrobić.

Przyjaciółka namówiła mnie na chustę.

No więc zrobiłam - z głowy, bez konkretnego wzoru, tylko ażur ściągnęłam ze Swallowtail. Sama też kombinowałam, jak dodawać oczka, żeby się zawijała.

Podczas robienia chusta wydawała mi się ciągle za mała. Po zblokowaniu okazała się spora - taka jaką chciałam:) Jest mięciutka i w słońcu pięknie się mieni.

Na chustę wyszło mi 4 motki z kawałeczkiem (400 g), robiłam na drutach 4 mm.

Jestem z niej bardzo zadowolona:)