| < Listopad 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:
Napisz do mnie
Ja na Ravelry
Moje inne blogi
Chcę wydziergać
Cudeńka nie na drutach
Drutują i szydełkują
Nauka dziergania
Szukam wzorów
Ulubione sklepy włóczkowe
Zrobione:
statystyka
czyli rzecz o dzierganiu

Wpisy z tagiem: chusta ażurowa

niedziela, 14 sierpnia 2011

Już tylko z kronikarskiego obowiązku wklejam kolejną identyczną chustę. Wzór Gail cieszy się niesłabnącym powodzeniem, melanż zielono-różowy również.

Tym razem wersja bardzo duża, zrobiona jeszcze przed wakacjami. Pozuje mój Smyk, po sesji wcale nie chciał oddać chusty:)

Wzór: Gail.
Włóczka: Angora Gold BD
Druty - już nie pamiętam, chyba 5 mm
Zużycie włóczki: 3 motki, bo cięłam, by paski kolorów nie były bardzo cieniutkie na końcu.


niedziela, 08 maja 2011

Właśnie rozpięłam na pokojowej wykładzinie kolejne dziergadło i na gorąco postanowiłam się nim pochwalić - bo potem będzie jak ze wszystkim - odwlecze się do świętego Dygdy.

Nudy, bo powtórka z rozrywki w kolorach różowo-zielonych, wiosennych, optymistycznych.





A optymizmu mi bardzo potrzeba, bo walczę w dalszym ciągu z silnym bólem kręgosłupa - po rozpinaniu chusty teraz juz zlegnę w wyrku, coby jutro do pracy jakoś w miarę wyprostowana dojechać.

Chusta to dla mnie niespodzianka. Bo niby już była, wzór miły dla oka i dla rąk w robocie, ale jakoś mi się to dłużyło i dłużyło...

Pod koniec się zorientowałam, ze wzięłam po prostu druty mniejsze - robiłam na 4,5mm a nie na 5, jak poprzednio.

Więc zrobiłam jeden motyw więcej i nie wiem, czy nie przesadziłam.

Chusta tak rozpięta ma 2 m szerokości i ciut ponad 1 m długości a nie napięłam jej tak ekstremalnie, jak to mam w zwyczaju. Będzie się czym otulić po prostu:) Ja osobiście lubię takie duże chusty:)

Włóczka ta sama - Alize Angora Gold BD. Muszę ją odrobinę zrehabilitować. W kolejnych motkach nie znalazłam żadnego supła a i kolory lepiej ułożone, nic nie musiałam ciąć tym razem.

Wzór - Gail.  Dodałam tylko oczko środkowe, bo dziury po podwójnym narzucie mnie drażniły.

Już nam go prawie na pamięć a na drutach mam właśnie jeszcze jedną taką chustę - tym razem już na drutach 5mm.

Uprałam przy okazji wykończony otulacz, nowy szalik (szalik w maju to chyba tylko taki zmarzluchy jak ja mogą robić:)) i moje skrętki kochane.

Ale o skrętkach będzie następnym razem:)


niedziela, 02 stycznia 2011

Czas się przeciągnąć, dobudzić i po dniach słodkiej laby wrócić do normalności. Czyli praca, dom, gotowanie, śpiewanie, drutowanie...

Nie chce mi się myśleć o tym jeszcze, choć w sumie wszystkie te rzeczy lubię, nawet pracę:) No może oprócz porannego wstawania.

Z nowym rokiem rozszalałam się czapkowo, ale jeszcze jedna robótka z ubiegłego roku czeka na pokazanie.

Jakoś we wrześniu wrzuciłam na druty czerwoną wełenkę, która dzięki podpowiedziom Dagi zamieniła się w listki. Ponieważ jednak goniły inne terminowe prace, to tę robótkę musiałam odłożyć.

Wróciłam do niej chętnie, bo wzór bardzo wdzięczny. Ale końcówka dłużyła się bardzo - jak to w chustach a ta jest naprawdę dużych rozmiarów.






Chusta ma 13 powtórzeń listków, szeroka jest na jakieś 2,5 metra.

Robiłam ją z włóczki Fina DK (100% wełna) na drutach 4mm.

Wzór to jeden z tradycyjnych motywów estońskich zaadaptowany na chustę. Miała być duża i ciepła i w robocie taka się wydawała, nie spodziewałam się, że po rozciągnięciu będzie aż tak ażurowa.

Na szczęście nadal pozostała ciepła.

Zdjęcia tylko płaskie, bo wieczorem zdejmowałam ze szpilek i pakowałam, by z samego rana wysłać do właścicielki:)

A teraz wracam znów do czapki:)

EDIT: Gapa ze mnie, dziękuję za przypomnienie. Na chustę zabrakło mi 6 motków włóczki, ale Doro mnie poratowała i dosłała (dziękuję). Z siódmego motka zużyłam max 10 metrów. 


wtorek, 23 listopada 2010

Tak tę chustę nazwała Bernadka, bo to ona ją pierwsza zrobiła. A potem już poszło, znalazły się następczynie.

Zestaw kolorystyczny spodobał się tez pewnej osobie i dlatego powstała ta chusta.

Moja pierwsza Gail (wzór darmowy z ravelry):





Zdjęcia tylko płaskie, bo musiałam chustę szybko zapakować i wysłać, a i pogoda była niesprzyjająca. Chusta jest duża, taka do otulenia się, wzór bardzo mi się podoba i po pierwszych potyczkach i zrozumieniu podwójnego narzutu bardzo fajnie się go robiło.

Dane techniczne:

- druty chyba 5mm KP,

- szerokość - chyba 220cm,

- długość - za nic sobie nie mogę przypomnieć,

- włóczka - Angora Gold BD formy Alize (i nigdy więcej),

- zużycie - jakieś półtora motka.


Chusta jest już u właścicielki, ale wrażeń z noszenia nie znam jeszcze.:) Może się doczekam na maila:)


piątek, 15 października 2010

No to po kolei odhaczamy z listy.

Chusta z mojego ulubionego merino z Urugwaju, po prostu kocham tę miękkość, gdy sunie po palcach podczas robienia.

Chusta zrobiona jest na drutach 3,5mm, z motka 100g został niewielki kłębuszek, jakieś 8g może. Kolor taki dżinsowy jest, nazywa się  Navy Blue. Mam jeszcze jeden motek, więc kiedyś pewnie powstanie kolejna taka chusta, ale innym wzorem.

Wzór wybrany był przez tę Panią na zdjęciu, bo to chusta dla niej:)

Mam go już szczerze dość, bo bazuje na Ocean Waves, którego mam po dziurki w nosie, ileż można robić jednym wzorem!

Ta wariacja wzoru nazywa się Seas Shawl i można ją za darmo ściągnąć z Ravelry.

Chusta wyszła mięciutka, lekka i ciepła, i właścicielka chyba ją lubi;)







sobota, 18 września 2010

Tak mi się skojarzyło, gdy zobaczyłam ten piękny kolor głębokiej ciemnej czerwieni.

To znów LMS, już po raz trzeci i pewnie nie ostatni, bo bardzo lubię ten wzór. Jest bardzo efektowny i ładnie wygląda na cieniznach.

Zresztą sami zobaczcie:






Robiłam podwójną nitką z cienizny Zephir Adriafilu (merino/akryl), na drutach 4mm. Chusta jest lekka i zwiewna, waży niewiele ponad 100g.

Na chustę potrzebne jest ok. 690 m włóczki (podwójną nitką dwa razy tyle, więc jednego motka odrobinę mi zabrakło), to jest moja trzecia taka chusta i za każdym razem zużywam właśnie tyle włóczki.

Wzór za darmo można pobrać STĄD (trzeba się zalogować).


niedziela, 29 sierpnia 2010

W tej chuście zakochałam się od pierwszego wejrzenia, niecały rok temu, gdy zaczynałam moją przygodę z drutowaniem. I postanowiłam, że kiedyś ją zrobię, mimo, że wyglądała na bardzo trudną a ja niewiele wtedy umiałam. To znaczy teraz też jeszcze niewiele umiem, ale...

Po mojej pierwszej chuście z Kid Moheru wiedziałam, że raczej na pierwszy raz wezmę coś, co się da spruć w razie pomyłki. Bo Fonseca dalej czeka i z niej też będzie Aeolian.

A potem Dagny zaczęła kusić i zachwalać urugwajskie merino od Myszopticy, a gdy kupiłam i dotknęłam tej nitki, wiedziałam, że jest warta tego właśnie wzoru.

Przerażała mnie ilość końcowych oczek, bo wybrałam większy wariant chusty. Cieniznę przerabiałam na drutach 3,5 mm i chusta wyszłaby malutka w mniejszym wariancie.

Robiłam ponad miesiąc, w trakcie zabrakło mi włóczki, bo wzór okazał się włóczkożerny. Na szczęście Myszoptica domówiła mi jeden motek (dziękuję:)).

No i w ogóle pewnie by się nie udało, gdyby nie rozpiska Dagny co i jak po kolei robić.

Koniec końców jednak się doczekałam i mam.

Mój pierwszy Aeolian.









Druty 3,5 mm, Włóczka - 100% urugwajskie merino tego producenta, zużycie - 1 i 1/4 motka (jakieś 1000 metrów)

Będzie na bank jeszcze kolejny. Pewnie fioletowy. Kiedyś:)

Oryginalny wzór: TU

A tu przewodnik po opisie wykonania autorstwa Dagny.

I jeszcze Słownik dla drutujących.


poniedziałek, 02 sierpnia 2010

W rekordowym (jak dla mnie) tempie skończyłam zamówioną chustę.

Ma piękny chabrowy kolor i jest bardzo eteryczna.

Robiłam ją z podwójnej nitki i był to dobry pomysł - pojedyncza była naprawdę cieniutka a podczas szycia elementów opaski okazało się, że nie jest zbyt wytrzymała. Boję się, że chusta z pojedynczej nitki podczas blokowania mogłaby nie wytrzymać.










Robiłam ją na drutach 4 mm, wzór to popularna Luna Moth Shawl do pobrania ze strony elann (link w zakładkach w bocznej szpalcie).

A włóczka, bardzo przyjemna, mięciutka i świetnie się blokująca: Merinos Extra Fine, zużyłam prawie calutkie dwa motki.

Powiem nieskromnie, że jestem z niej zadowolona i właścicielce też bardzo się podoba:)

No i zapomniałabym o opasce. Na włosy wymyśliłam coś takiego, jako komplet do chusty. To już robiłam w 4 nitki z resztek i dosłownie na styk wystarczyło.


Gdyby ktoś miał wątpliwości - to na czubku to różyczka:)


A wczoraj byłam w Szarotkowie na kolejnym spotkaniu...

Ale o tym w następnym odcinku.:)


piątek, 28 maja 2010

Wszyscy mają, mam i ja:)

Zrobiłam swoją pierwszą chustę.

Kiedyś wygrałam u Trikady konkurs i otrzymałam od niej piękny Kid Mohair Yarn Art. Włóczka wyglądała jak skóra ściągnięta żywcem z wiewiórki. Cienizna z puszkiem.

No i miało z tego powstać coś.

A że we wzorze Luna Moth Shawl zakochałam się od pierwszego wejrzenia, a na dodatek jest naprawdę prosto opisany i nawet tak małoanglojęzyczna osoba jak ja mogła go rozczytać.

No więc zaczęłam, a po 3 tygodniach mogłam już blokować:



Włóczka jest piękna, ale jej urok widać w pełni dopiero w gotowym wyrobie, a na dodatek w słońcu pięknie mieni się i połyskuje niczym miedź.




Chusta jest duża, taką właśnie chciałam, zużyłam na nią 3 moteczki włóczki, druty 4 mm. Nie mierzyłam ile centymetrów mają boki.

Jestem z niej baaardzo zadowolona i na pewno jeszcze sobie kiedyś zrobię taką chustę, tylko pewnie w innym kolorze:)