| < Wrzesień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:
Napisz do mnie
Ja na Ravelry
Moje inne blogi
Chcę wydziergać
Cudeńka nie na drutach
Drutują i szydełkują
Nauka dziergania
Szukam wzorów
Ulubione sklepy włóczkowe
Zrobione:
statystyka
czyli rzecz o dzierganiu

Wpisy z tagiem: czapka na drutach

poniedziałek, 28 marca 2011

Słowo się rzekło, więc pokazać trzeba.



Najpierw była czapka. A potem koleżanka przyszła do mnie w szałowym kominie. No więc powstał i komin:)



Czapka eksploatowana jest chętnie, natomiast komin leży. Bo kurtki mają fason pod szyję i Młodzianowi wygodniej w samej kurtce.

Ale zadowolony jest bardzo:)


Wzór czapki - z głowy.

Wzór komina: Cabled Cowl popularny na ravelry.

Włóczka: 220 Tweed od Cascade z jednego z najulubieńszych sklepików włóczkowych - Zagrody:)

Druty: 4,5mm

Przez klorowe nopki włóczka zyskuje wesoły charakter, fajnie się z niej robi.  A ja też chyba sobie zrobię taki komin:)


poniedziałek, 07 lutego 2011

Ta czapka podobała mi się już bardzo, bardzo dawno temu.  Uważałam jednak, że jest zbyt trudna do zrobienia i nie poradzę sobie z wzorem.

Dopiero podczas robienia chust nauczyłam się "pęczków" i innych takich.

I postanowiłam spróbować, zwłaszcza, że w moje ręce trafiła niezwykła włóczka - merino z jedwabiem w fantastycznych połączeniach kolorystycznych. Milutka w dotyku, lśniąca, dobrze skręcona i do tego ręcznie - istne cudo!

Po jednej przeróbce (czapka wyszła zbyt długa) mam moją idealną i najulubioną czapkę na wiosenne dni:)

Włóczka mieni się kolorami a z daleka zlewają się one w jedną barwę. Do tego przebłyski białego jedwabiu dodają charakteru, jak rustykalne przetarcia:)

Dane techniczne:

wzór: Czapka Ingi - tu na ravelry

druty: 3mm i 3,5mm

zużycie - pół motka

włóczka: mieszanka merino i jedwabiu (80/20%) o nazwie tricolor od Laury z Kaszmiru - polujcie, bo warto:)


piątek, 14 stycznia 2011

Zanim się wezmę za opisywanie włóczek, to się jeszcze pochwalę.

Marzyła mi sie biała ciepła czapka. Z grubej włóczki dla odmiany.

I jak zobaczyłam tę włóczkę, to mi się jej własnie zachciało na czapkę.

Na razie miała być z wykładanym otokiem, prosta i ciepła. No ale jak zobaczyłam ten wzór, to się zakochałam. (fotka z ravelry)


Robiło się przyjemnie, odjęłam tylko kilka żeberek, bo wydawało mi się za dużo - i słusznie. I mam swoją śmietankową czapkę z warkoczem:) I bardzo ją lubię:)









Czapka jest bardzo miękka i miła (kaszmir, merino i mikrofibra:), mięsista i bardzo ciepła. Ciut mi tylko przeszkadza czubek na górze i muszę to przerobić "po swojemu", ale poza tym jest ok. Duża, nie uciska nadmiernie, wygodna:) Moja ulubiona:)

Choć pewnie nie na długo, bo kończę właśnie kolejną czapkę - z włóczki tak cudownej, że nie mam słów, by ją opisać.

Szczegóły techniczne Milky:

Włóczka: Cashmerino Chunky od Debbie Bliss

Druty: 0d 6 mm do 4,5 mm KP

Zużycie: dokładnie 2 motki.

Wzór: Sideways Grande Cloche by Laura Irwin

P.S. Specjalne podziękowania dla Eli K. i Kasi:****


niedziela, 12 grudnia 2010

... kiedy po prostu musi się zrobić coś.

I nastał taki dzień, że zobaczyłam przepis na czapkę i zapragnęłam ją mieć natentychmiastzarazjuż. Włóczka na ten cel od dawna leżała i czekała, aż skończę inne planowe robótki.

No ale stwierdziłam, że z racji urodzin mogę sobie zrobić prezent.

Tak, dziś kończę znów 18 lat:) I wcale mnie to nie martwi:)

Anust cierpliwie wytłumaczyła mi o co chodzi, więc robiłam z zapałem do 2 w nocy... i rano sprułam. Drugi rzut był do 3 w nocy, ale skończyłam, rano dorobiłam kwiaciora i guzik i mam - moją wymarzoną czapkę:)))

Bardzo dziękuję Anust:)



A z racji moich urodzin prezent dla Was:P

Dziś fotki bez potrzeby dawkowania pewnego lekarstwa - czyli wyraźna w końcu jestem:)


i z drugiej strony:


i kwiacior:


Dane techniczne: wzór Poppy, dostępny za darmo na ravelry.

Druty: 4mm i robione ścisło.

Wzór kwiatka: stąd.

Włóczka - Hamelton tweed firmy BCgarn.

Zużycie: 1 motek i kilka metrów na czapkę i z pół motka na kwiatka.

Guzik do kwiatka zrobiłam też sama z kawałka materiału i dżetów obsadzanych w metalowych trzymadełkach, świecidełka te pamiętają mroczne czasy socjalizmu:)

Czapka nosi się świetnie, jest nie za ciasna i nie za luźna, okrywa dobrze uszy, jest stylowa i ją kocham:) A teraz do kompletu tworzy się ocieplacz na szyję.

Jedna jego wersja schnie - to test na włóczkę, czy brzeg się będzie zawijał, czy nie. Generalnie chyba do sprucia.


Wersja druga już na drutach - zobaczymy, co z tego wyjdzie:)



No i jak urodziny, to muszą być i prezenty:)))

Dostałam coś, co ucieszyło mnie najbardziej - bardzo apetyczne precelki:




To moteczki z mojego ulubionego sklepu, dwa fioletowe to osobiście ufarbowane przez Martę merino a pozostałe to mieszanka merino i jedwabiu, pięknie połyskujące Lace Scrumptious - na ogromne chusty i długaśne szale - bo nitki jest w motku aż kilometr:))) Od tych wełenek można się uzależnić, zwłaszcza, ze coraz to pojawiają się nowe kolory:) Mojego Mikołaja już tam skierowałam po prezenty gwiazdkowe, bo wczoraj była nowa dostawa ręcznie farbowanych cudeniek:)

No to lecę świętować:)


wtorek, 02 listopada 2010

Nadal skrzypię, ale antybiotyk chyba zaczął działać, więc pokazuję to, co od dawna leży i czeka na pokazanie.

A jest to komplecik dla uroczej panienki na chłodne dni z bardzo miękkiej włóczki Baby Cashmerio DB o cudnym składzie merino, mikrofibry i kaszmiru.

Na komplecik zużyłam niecałe 3 motki włóczki. Robiło się bardzo przyjemni i ze zdziwieniem zauważyłam, że po praniu czapka i golfik stały się jeszcze miększe, takie lejące. Nic nie musiałam przypinać, by brzeg się nie zwijał - dzianina sama się ułożyła.

Za to schła nieprawdopodobnie długo. Druty skarpetkowe 3,5 mm (ja robię na czterech a nie na pięciu:).





Przyznam się, że z czapkami mam problem. Zawsze robię je zbyt płytkie, takie, że ledwie zakrywają czubki uszu. Tym razem wolałam nie popełnić tego błędu i zrobiłam czapkę... ciut za długą. :)

Na szczęście właścicielce się podoba i to jest dla mnie najważniejsze:)